Wnioski do pobrania | ePUAP - Załatw sprawę w urzędzie | Kontakt i lokalizacja wydziałów UM | Deklaracja dostępności

joombig banner rotation images

Menu

 

„Znoszę dla użytku zewnętrznego nazwę ZWZ – wszyscy żołnierze w czynnej służbie wojskowej w Kraju stanowią Armię Krajową” - tak brzmiał rozkaz Naczelnego Wodza Polskich Sił Zbrojnych gen. Władysława Sikorskiego z 14 lutego 1942 roku. Od tego dnia minęło 78 lat. Pamiętajmy, że ta najsilniejsza organizacja wojskowa Polskiego Państwa Podziemnego obecna była także w Bełchatowie.

 

Pierwszym dowódcą Armii Krajowej  został gen. Stefan Rowecki. W latach 1942-1944 w jej szeregach walczyło blisko 400 tys. żołnierzy. Swą działalność organizacja opierała na przedwojennych wzorcach Wojska Polskiego. Sabotaż, dywersja, wywiad i działania partyzanckie – każda forma oporu była lepsza od biernego przyglądania się temu, co się dzieje. W Bełchatowie komórki Podziemia zorganizowały się bardzo szybko. Część żołnierzy rekrutowała się m.in. z przedwojennego Strzelca.

 

 

- Mój ojczulek był w tajnej organizacji. Dopiero po wojnie mamusia nam o tym powiedziała. Gdy żołnierze do nas przychodzili, na ogół nie było nas w domu. A to musiałyśmy iść do fryzjera, a to po sprawunki. W naszym domu wisiał krzyż, na który członkowie organizacji przysięgali – mówi Halina Trawińska, córka akowca Mieczysława Myckego. Możemy tylko wyobrażać sobie, jak ważne były to chwile dla bełchatowskich akowców, kiedy wypowiadali słowa: „Przysięgam być wiernym Ojczyźnie mej, Rzeczpospolitej Polskiej, stać nieugięcie na straży Jej honoru i o wyzwolenie Jej z niewoli walczyć ze wszystkich sił, aż do ofi ary mego życia (…)”. Krzyż, o którym mówi pani Halina, wisi do dziś w siedzibie Strzelca. Mieczysław Mycke za działalność w AK został aresztowany i wywieziony do obozu koncentracyjnego, z którego nigdy już nie powrócił. - Jak tatusia zabrali i aresztowali, musiałam się ukrywać. Spałam po ludziach, żeby i mnie nie wywieźli. Do dziś też pamiętam, jak przyszedł list z obozu, w którym pisali, że tatuś nie żyje – mówi pani Halina.

 

Lista lokalnych żołnierzy AK, którzy zginęli z rąk hitlerowców, jest długa. To m.in. na ich cześć bełchatowianie wznieśli pomnik przy kościele pw. NNMP. Wyryto na nim również nazwiska czterech młodych mężczyzn, o śmierci których trudno się mówi nawet po 78 latach. Jan Szelągowski, Tadeusz Kowalczyk, Jan Tyszka, Zygmunt Kulik – za działalność konspiracyjną zostali aresztowani, brutalnie przesłuchiwani, a następnie rozstrzelani. Działo się to na przełomie lutego i marca 1942 r. na ulicach miasta, w drodze do aresztu. Najmłodszy z nich, Tadeusz Kowalczyk, miał zaledwie 25 lat. Wieść o ich śmierci szybko się rozniosła. Opowiadali o niej Żydzi, którzy na wózkach przewozili ciała na cmentarz. Jan Szelągowski i zamordowani trzy tygodnie później jego ludzie pochowani zostali pod parkanem na cmentarzu, bez trumien. W miejscu ich rozstrzelania, w pobliżu ogrodów Balda, dziś teren przy I LO, stanął później pomnik.

 

O tym, jak wyglądało codzienne życie akowca, opowiadał Franciszek Zochniak ps. „Medyk”, Honorowy Obywatel Miasta Bełchatowa. „We wrześniu lub październiku 1939 r. zostałem przyjęty do pracy w miejscowej Drogerii (Skład Apteczny), której to właścicielami byli państwo Helena i Bronisław Pasikowscy. Skład Apteczny mieścił się przy ul. Kościuszki, a po przeciwnej stronie ulicy znajdował się dom Urzędu Miasta. Obok w przeciwległym budynku mieściła się żandarmeria (…). Drogeria była więc doskonałym punkiem obserwacyjnym (…). Eugeniusz Szubert, z którym znałem się już dawniej, zaproponował mi przystąpienie do Armii Krajowej. Wyraziłem zgodę i dnia 10 października 1943 r. zostałem zaprzysiężony przez Eugeniusza Szuberta ps. ,,Krępy”, który jak się dowiedziałem po przysiędze był dowódcą grupy. Przysięgę składałem w mieszkaniu kol. Szuberta przy ul. Pabianickiej (…). W styczniu dostałem polecenie zrobienia planu połączeń telefonicznych z poczty do budynków: Urzędu Miasta, Żandarmerii, Straży Granicznej, Policji przy ul. Piotrkowskiej. Były to przygotowania do ,,Akcji Burza” (…). Do czerwca 1944 r., do chwili masowych aresztowań, jakie miały miejsce w Bełchatowie, byłem podległy kol. Szubertowi i wypełniałem jego rozkazy. Po tych aresztowaniach i wyjeździe kol. Szuberta do Guberni (…) zostałem sam, wszyscy znajomi koledzy, o których wiedziałem, że są w AK, byli aresztowani”.


Słowa roty za: www.kedyw.info.pl. Wspomnienie porucznika Zochniaka za: „Dla Ciebie Polsko Ojczyno Moja Armia Krajowa. Historia bełchatowskiej konspiracji w relacjach i wspomnieniach świadków 1939-1945”, pod red. F. Zochniaka i Ł. Politańskiego.

 

KZB

Aktualności

 


Miasto Bełchatów

ul. Kościuszki 1, 97-400 Bełchatów; tel: +48 447335116, +48 447335115; email: um@belchatow.pl
www.belchatow.pl
Wydawca: Urząd Miasta Bełchatowa, ul. Kościuszki 1, 97-400 Bełchatów
Kontakt do redakcji: a.duda@um.belchatow.pl
Zespół redakcyjny: Aleksandra Duda - Andrzejewska, Anna Przydryga, Kryspina Rogowska, Piotr Kurzydlak, Tomasz Kałużyński
 

Wszystkie prawa zastrzeżone - belchatow.pl 2020