joombig banner rotation images

Menu

Historia Nelly i Stefana Hellwigów do dziś przypomina nam o Cudzie nad Wisłą z 1920 roku. Na grobie tragicznie zmarłego małżeństwa, co roku, 15 sierpnia, składane są kwiaty.

 

Młodzi, piękni i zakochani – w sobie i Ojczyźnie. Historia Stefana i jego żony Anieli jest równie romantyczna, jak tragiczna. Co roku, 15 sierpnia, podczas obchodów rocznicy Bitwy Warszawskiej, zwanej Cudem nad Wisłą, bełchatowianie przypominają sobie losy małżonków. W tym roku uroczystości rozpoczną się o godz. 10.30 złożeniem kwiatów przy Pomniku Żołnierzy Polskiej Organizacji Wojskowej na placu przy parafii pw. Świętego Stanisława Biskupa i Męczennika.

 

Nelly i Stefan Hellwigowie do Bełchatowa przyjechali latem 1920 roku. Ona miała 25 lat, Stefan już 33. Wcześniej spotykali się tutaj, gdy byli jeszcze narzeczonymi. Na młodą żonę dziedzica, mimo że miała na imię Aniela, wszyscy mówili Nelly. Młodzi byli w sobie szaleńczo zakochani. Planowali, że w rodzinnym Bełchatowie będą żyć długo i szczęśliwie. Los pokrzyżował jednak te plany.

 

Konflikt polsko-bolszewicki rozpoczął się właściwie tuż po odzyskaniu przez Polskę niepodległości. W 1920 roku walki przybrały na sile. 33-letni Stefan nie chciał siedzieć spokojnie w dworze, a o sytuacji na froncie dowiadywać się z gazet, więc na ochotnika wstąpił do wojska. Został przydzielony do batalionu marszowego 2. pułku piechoty Legionów. Nikomu w rodzinie nie przyszło do głowy, aby próbować go odwieźć od tego pomysłu. Hellwigowie zawsze przedkładali miłość do Ojczyzny nad życie prywatne, więc decyzja Stefana była dla wszystkich całkowicie naturalna.

Jego młoda żona, Aniela, też chciała służyć Ojczyźnie. Wierna przysiędze małżeńskiej („na dobre i na złe”), pojechała do Warszawy, gdzie zgłosiła się do służb medycznych i została sanitariuszką. O śmierci Stefana dowiedziała się na początku września. Razem ze swoim szwagrem, Bronisławem Hellwigiem, wyruszyła na front, by odszukać ciało męża. Jego zwłoki odnaleziono pod Hrubieszowem. Jak głosi jeden z historycznych przekazów, były tak zmasakrowane, że Nelly rozpoznała męża jedynie po inicjałach wyszytych na bieliźnie. Było to dla niej tak traumatyczne przeżycie, że 20. września zrozpaczona popełniła samobójstwo. Trumny z ciałami kochających się małżonków przywieziono do Bełchatowa. Tu odbył się uroczysty pogrzeb.

 

Stefan i Nelly zostali pochowani tam, gdzie niegdyś stała parkowa altanka zwana ,,świątynią dumania” – w miejscu ich narzeczeńskich spotkań. Małżonkowie spoczęli w parku za dworem Olszewskich, bo we wrześniu 1920 roku pastor kościoła ewangelickiego nie zgodził się, by Nelly została pochowana na cmentarzu ewangelickim. Jak twierdził, samobójcy nie mogą być pochowani na poświęconej ziemi.

Dwa lat później, 2 sierpnia 1931 roku, zarządzeniem prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, Ignacego Mościckiego, za pracę w dziele odzyskania niepodległości, Stefan został pośmiertnie odznaczony Medalem Niepodległości. Ponadto został patronem ulicy, przy której znajduje się dworek Olszewskich.

AP

 


Miasto Bełchatów

ul. Kościuszki 1, 97-400 Bełchatów; tel: +48 447335116, +48 447335115; email: um@belchatow.pl
www.belchatow.pl
Wydawca: Urząd Miasta Bełchatowa, ul. Kościuszki 1, 97-400 Bełchatów
Redaktor naczelny: Aleksandra Jasiczak, e-mail:a.jasiczak@um.belchatow.pl
Zespół redakcyjny: Aleksandra Duda - Andrzejewska, Anna Przydryga, Tomasz Kałużyński
 

Wszystkie prawa zastrzeżone - belchatow.pl 2017